Reklama – Browar Birbant i agencja FLOV pokazują ich wspólną reklamę

Browar BIRBANT i agencja FLOV spłodzili krótki film. Oglądałem go kilka razy, próbując ogarnąć zamysł i koncepcję twórców. Celowo nie czytałem informacji pod nim zawartych, aby przekonać się czy dobrze go odbiorę.

Bohaterem jest młody mężczyzna, który podczas codziennych zajęć prowadzi monolog w którym opowiada o sobie – typowa historyjka o marzycielu, który od pieluszek stara się realizować swoje pragnienia. Klasycznie jak w takich obrazkach bywa porusza czułe punkty typu miłość, rodzina, przyjaciele – taki horoskopowy chwyt, aby każdy mógł się z nim porównać i powiedzieć w głowie o ja też tak mam, to jest film o mnie! Celowy zabieg, aby zdać sobie sprawę, że koleś z filmu może, to i ja mogę. Kupujecie to?

Czego tak naprawdę dotyczy ten film, o czym on jest i dlaczego powstał? Bo przecież nie jest to typowa reklama produktu czy samej marki.

Produkcja jest tak bardzo uniwersalna, że gdyby nie lokowanie produktu w końcówce filmu (logo i piwa Birbant) to można by zareklamować tym dosłownie wszystko. Czy to dobrze?
Nie dostałem w ryj konkretu, bohater nie wyjął z plecaka piwa jak Hajzer swoje proszki, tylko muszę się domyślać – przeczy to reklamom znanym z TV. Oni karzą mi myśleć, interpretować obraz!

Technicznie film jest wykonany bardzo fajnie, widać profesjonalne podejście do tematu. Świadome zabiegi reżysera i przede wszystkim operatora dodają dziełu charakteru. Nowoczesne wąskie kadry, często w zwolnionym tempie, duża przysłona i bardzo istotne kontrasty tonalne, budują klimat nostalgii. W ten sposób widz bardzo szybko wprowadza się w klimat jaki reżyser chciał narzucić. Fajnie to się ogląda – tylko czy to jest reklama piwa Birbant? czy możliwości agencji FLOV?

Jak dla mnie ŚWIETNE i najważniejsze zdanie / przesłanie tego filmu „Bylejakość mnie drażni” powinno być jeszcze rozwinięte i mocniej zaakcentowane. Gdyby wniosek nasuwał się w sposób bardziej oczywisty, że bylejakość mnie drażni = dlatego piję krafty. Byłoby miód-malina.

Rzucę okiem co autorzy napisali pod filmem.
„Połączyliśmy siły z Browar BIRBANT, by pokazać naszą wspólną wizję piwnej rewolucji, czy bardziej zmian do jakich można zaliczyć popularność piwa rzemieślniczego… Oddajemy Waszym oczom, uszom i krytyce krótką formę pt. Zmiany…”

Ok – to ja to chyba inaczej odebrałem, pewnie za bardzo skupiłem się na głównym bohaterze 🙂

I tak należą się brawa za super robotę! Czekam na dalsze przygody bohaterów, których bylejakość drażni!

Produkcja: BIRBANT BREWERY & FLOV
Reżyser: Grzegorz Chorostecki
Scenariusz: Marta Michałowska, Grzegorz Chorostecki
D.O.F i edycja: Jakub Golis
Wystąpili : Bartosz Żegański, Monika Luniak
Producent: Marcin Mańko

Zdjęcia:
https://www.behance.net/gallery/53236599/Zmiany-Changes